Dokładnie rok temu badacze z instytut Forrester Research zapytali interaktywnych marketerów czy zamierzają nadal inwestować w aplikacje związane z social media pomimo nadchodzącej recesji.

Sondaż z kwietnia 2008 roku

Sondaż z 2008

Dzisiaj nie ma już poczucia, że recesja dopiero nadchodzi. Już jest i raczej nigdzie się nie wybiera. Budżety na marketing w prawie każdej firmie zostały obcięte o ponad 50%. Czy w tych warunkach ich nastawienie uległo zmianie? Czy nadal zamierzają zwiększać budżet na social media?

Badania z grudnia 2008 roku, opublikowane w raporcie Jeremiah’a K. Owyang’a 16 marca 2009.

Wyniki są mniej optymistyczne ale nie pesymistyczne. Firmy kładą nacisk na weryfikowalne wyniki działań marketingowych przy jednoczesnym zmniejszeniu budżetów. Dlaczego w takim razie wydatki na social media nadal będą wzrastać? Właśnie dlatego. Narzędzia (choć nie lubię tego słowa w tym kontekście) social media są tanie, efektywne i mierzalne. Niejednokrotnie słyszałem o tym, że firmy muszą „ciąć na marketingu;)” bo to i tak się nie przekłada na sprzedaż. Marketing w social media z początkowo wielkiego eksperymentu dla marek stał się poważnym elementem kampanii promocyjnych, które muszą być mierzone w „real time”. Miara to klucz. Podczas nieustannych korekt budżetowych, trzeba wiedzieć gdzie i co ciąć.

Na rynku pojawiają się zaawansowane narzędzia pozwalające dokładnie zmierzyć ilość wzmianek o naszej marce, konwersacje, opinie. Znamy doskonale takie narzędzia jak Technorati, Google Blog Search czy ostatnio popularne wyszukiwanie w mikroblogach search.twitter.com itp. Coraz więcej pojawia się płatnych, komercyjnych produktów. Buzzlogic Biz360, czy Factiva i wiele wiele innych. Ale uwaga ten trend dochodzi do Polski. Firma Netsprint startuje z własnym rozwiązaniem o nazwie News Point. Rozwiązanie ponoć sprawdziło się w Norwegii. Monitoring mediów internetowych staje się niezbędnym narzędzi marek, które chcą wiedzieć co mówią ich klienci.