W ubiegłą sobotę wylałem na siebie wiadro lodowatej wody. Zrobiłem to ze wstydu. Kilka dni wcześniej ujęło mnie wideo, które opublikował Mark Zuckerberg i w pierwszym odruchu bezmyślnie połączyłem tą akcję z popularnym wśród polskich celebrytów Splashem. Szybko zostałem wyprowadzony z błędu przez mojego przyjaciela. O ile Splash jest po prostu zabawny, nie niósł za sobą żadnego przesłania i karą za nieoblanie się było postawienie kolacji nominującemu. W #alsicebucketchallange stawka jest wyższa – propagowanie wiedzy na temat nieuleczalnej choroby. Choroby, która ani nie jest śmieszna, ani nie da się z nią nic zrobić. Stwardnienie boczne zanikowe to wyrok i nie ma od niego odwrotu. Nieszczęście, które dotknęło kogoś ważnego w moim otoczeniu.

Akcje społeczne mają to do siebie, że dotyczą rzeczy ważnych i poważnych, ale z drugiej strony powinny szokować i wzbudzać dyskusje (większość oblanych i ich znajomych dowiedziała się o tej chorobie dzięki akcji). Konwencja przyjęta w amatorskich filmach moich przyjaciół i znajomych znajomych zachęca do wpłacenia pieniędzy na konto Stowarzyszenia Dignitas Dolentium, jeśli nie podejmie się wyzwania. To wzbudza kontrowersje i rodzi fale krytycyzmu w postaci tekstów w stylu:

  • dlaczego wolisz oblać się wiadrem wody, niż wpłacić pieniądze na ważny cel,
  • dlaczego marnujesz wodę, po to aby uniknąć udzielenia dotacji.

Akcje społeczne odnoszą skutek i zasięg, jeśli rządzą się prostymi mechanizmami. #ALSIceBucketChallenge to jak zabawa w głuchy telefon. Ktoś zaczyna i najważniejsze jest, aby komunikat docierał dalej w niezmienionej formie. Idea polegająca na zakładzie – zrób coś, bo jeśli nie zrobisz, to musisz za to zapłacić jest stara jak świat i łatwo replikowalna w wirusowym łańcuszku przez każdego. Ten zakład wcale łatwo nie przechodzi przez usta i zmusza do refleksji.

Na wszelki wypadek apeluję do tych co się oblali i tych, którzy nie mieli ochoty, a nawet do obserwatorów, którzy nie zostali (jeszcze) nominowani. Podejmijcie prawdziwe wyzwanie. Wyciągnijcie kilka złotych z kieszeni i wpłaćcie na konto Stowarzyszenia Dignitas Dolentium. Zrobiłem to i to.

nr rachunku: 61 1240 4432 1111 0000 4721 0358
Dignitas Dolentium
34-400 Nowy Targ
ul.Gorczańska 26.

Wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy stają się przekaźnikami w tej akcji.

zdjatko